Kontakt | Mapa witryny | Szukaj
Strona główna Sondy planetarne Sondy księżycowe Satelity ziemskie
Strona główna

Trochę historii...

Rozgwieżdżone niebo fascynowało od zarania dziejów ludzkości. Pierwszych dowodów zainteresowania nieboskłonem można doszukać się w rysunkach naskalnych ze środkowego okresu epoki kamienia. Obserwacje ruchu ciał niebieskich były wtedy zapewne wykorzystywane w celach kultowych - pozwalały ustalać terminy świąt oraz ustalać właściwe terminy wysiewu nasion i zbioru plonów. Zapewne w podobnym celu (około 3 tysiące lat temu) powstały megalityczne kamienne konstrukcje Stonehenge. Przypuszcza się, że było to obserwatorium astronomiczne które służyło nie tylko do wyznaczania pór roku, ale także do przewidywania zaćmienia Słońca i Księżyca. Obserwacje nieba prowadzono niezależnie w różnych kręgach kulturowych i na różnych kontynentach (Chińczycy, Egipcjanie, Hindusi, Aztekowie, Majowie itp.).

Za ojców astronomii uważa się Babilończyków - to oni prowadzili systematyczne obserwacje i określili najważniejsze gwiazdozbiory. Później wiedzę Babilończyków przejęli Grecy, dla których środkiem Wszechświata stała się Ziemia, okrążana przez gwiazdy i siedem planet. Na podstawie tej geocentrycznej teorii Klaudiuszowi Ptolemeuszowi udało się opisać ruch ciał niebieskich, który pozwalał przewidywać ich pozycje. Pogląd ten, oficjalnie przyjęty później przez Kościół przetrwał 2000 lat, aż do XVII wieku.

Jednak już w XVI wieku nasz Mikołaj Kopernik sformułował alternatywną teorię budowy Wszechświata, w którym centralne miejsce zajęło Słońce, a Ziemia została zaledwie jedna z planet krążących wokół niego. Teoria ta, zwana heliocentryczną, została uznana przez Kościół za herezję (była sprzeczna z nauką Pisma Świętego), a jej zwolenników prześladowano. Nawet sławny Galileo Galilei musiał pod naciskiem świętej inkwizycji odwołać swoje poparcie dla tej teorii. Mimo to, w XVII wieku wyznawców heliocentryzmu przybywało.

Galileusz rozpoczął jednak nową epokę w astronomii - epokę obserwacji teleskopowych. To on zaobserwował kratery na Księżycu, plamy na Słońcu oraz cztery księżyce Jowisza. Christiaan Huygens odkrył Tytana (największy księżyc Saturna) oraz kształt pierścieni Saturna. Giovanni Cassini odkrył później cztery dalsze księżyce Saturna, przerwę w jego pierścieniach oraz Wielką Czerwoną Plamę na Jowiszu.

Wkrótce astronomowie nauczyli się także obliczać dokładne orbity ciał niebieskich - powstała nowa dziedzina astronomii - mechanika nieba. To właśnie dzięki niej Edmond Halley przewidział w 1705 roku powrót pewnej komety. Był to pierwszy przypadek, gdy obiekt który nie jest planetą również porusza się wokół Słońca. Mniej więcej w tym samym czasie (w 1704 roku) w języku angielskim po raz pierwszy pojawiło się określenie "Układ Słoneczny".

W 1781 roku, gdy William Herschel obserwował gwiazdy podwójne w gwiazdozbiorze Byka, dostrzegł coś co wziął za nową kometę. Jednak obliczona orbita tego obiektu wskazywała, że jest to nowa planeta, którą nazwano Uranem.

W 1801 roku Giuseppe Piazza odkrył Ceres, niewielki obiekt orbitujący pomiędzy Marsem i Jowiszem, który początkowo uważany był za planetę. Jednak późniejsze odkrycia nowych, niewielkich obiektów w tym rejonie doprowadziło w końcu do ich zdegradowania i stworzenia nowej klasy obiektów - asteroid.

Zaobserwowane zakłócenia w ruchu Urana nasunęły przypuszczenia, że za Uranem krąży jeszcze jedna duża planeta. Obliczenia wykonane przez Urbaina Le Verriera doprowadziły w 1846 roku do odkrycia Neptuna. W 1859 roku Le Verrier postulował także istnienie planety (Vulcan) krążącej wewnątrz orbity Merkurego, ale teza ta została szybko odrzucona.

Trzy dziewiętnastowieczne obserwacje określiły miejsce Układu Słonecznego we Wszechświecie. W 1838 roku Friedrich Bessel zmierzył paralaksę gwiezdną - pozorną zmianę pozycji gwiazd spowodowaną przez ruch Ziemi wokół Słońca. Obserwacja ta po raz pierwszy bezpośrednio potwierdziła teorię heliocentryczną, ale także uzmysłowiła ogromne odległości pomiędzy Układem Słonecznym a gwiazdami. Później, w 1859 roku, Robert Bunsen i Gustaw Kirchoff (przy użyciu dopiero co wynalezionego spektroskopu) otrzymali widmo Słońca, po czym odkryli, że składa się ono z pierwiastków spotykanych również na Ziemi. Trzecią kluczową obserwację wykonał Angelo Secchi. Porównał on widmo Słońca i gwiazd i doszedł do wniosku, że są praktycznie identyczne. Uświadomiono sobie wówczas, że skoro Słońce jest jedną z gwiazd, to inne gwiazdy także mogą posiadać własne układy planetarne - ta hipoteza nie została jednak potwierdzona przez prawie 140 lat.

Coś jednak nadal zakłócało orbity planet zewnętrznych. Percival Lowell stwierdził, że odpowiada za to jeszcze jedna planeta (Planeta X), która musi krążyć za Neptunem. Po jego śmierci, Obserwatorium Lowella prowadziło poszukiwania, które ostatecznie doprowadziły Clyde Tombaugha do odkrycia Plutona w 1930 roku. Pluton okazał się jednak zbyt mały aby zakłócać orbity planet zewnętrznych i jego odkrycie było jedynie zbiegiem okoliczności. Pluton podobnie jak Ceres uważany był za planetę, ale odkrycie wielu obiektów o podobnych rozmiarach w jego sąsiedztwie spowodowało, że w 2006 został zdegradowany i sklasyfikowany jako tzw. planeta karłowata.

W 1992 roku Aleksander Wolszczan odkrył pierwszy pozasłoneczny układ planetarny, w którym planety orbitują wokół pulsara PSR B1257+12. Trzy lata później odkryto 51 Pegasi b, pierwszą planetę pozasłoneczna, która krąży wokół gwiazdy podobnej do Słońca. Do czerwca 2009 roku odkryto łącznie 353 planety pozasłoneczne.

Także w 1992 roku, astronomowie David Jewitt i Jane Luu odkryli (15760) 1992 QB1. Ten obiekt był pierwszym przedstawicielem nowej populacji, które zaczęto określać mianem obiektu pasa Kuipera.

W 2005 roku, Mike Brown, Chad Trujillo i David Rabinowitz odkryli Eris, pierwszy obiekt dysku rozproszonego. Do chwili obecnej jest to największy obiekt, który orbituje wokół Słońca za orbitą Neptuna.

Data ostatniej aktualizacji: